Necronomicon (film)

18 kwietnia 2013 | Film | 0 comments | Autor:

Tytuł: Necronomicon

Rok powstania: 1993

Reżyseria: Christophe Gans, Shûsuke Kaneko, Brian Yuzna

Scenariusz: Brent V. Friedman, Christophe Gans, Kazunori Itô, Brian Yuzna (na motywach opowiadań H.P. Lovecrafta Zimno, Szczury w murach i Szepczący w ciemności

Obsada: Jeffrey Combs, Bruce Payne, Richard Lynch, David Warner, Bess Mayer, Signy Coleman

Uwagi:

Znany i szanowany pisarz H.P. Lovecraft czerpie pomysły do swoich opowiadań z ksiąg ukrytych w strzeżonej przez tajemniczych mnichów bibliotece. Tam też odkrywa straszliwy Necronomicon. Chcąc zdobyć nowe inspiracje, wykrada klucze i z sejfu wydobywa tajemniczą księgę. Historie w niej zawarte przekładają się na trzy nowele filmowe.

Topielcy autorstwa Christophe Gansa i Brenta V. Friedmana opowiada o młodym mężczyźnie, który w spadku dostaje dom nad morzem. Tutaj chce podnieść się po tragedii jaka go spotkała. Tu też odkrywa sposób na wskrzeszenie zmarłej tragicznie żony. Jednak za jaką cenę?

Zimno autorstwa  Kazunori Itô i Brenta V. Friedmana to historia młodej kobiety, która uciekając przed prześladującym ją ojczymem trafia do kamienicy, w której spotyka tajemniczego profesora, cierpiącego na niezwykłą chorobę skóry.

Szepty w ciemności napisane przez Briana Yuznę i Brenta V. Friedmana przedstawiają losy młodej, ciężarnej policjantki Sarry, która w pościgu za seryjnym mordercą zwanym „Rzeźnikiem” trafia na trop przerażającej tajemnicy.

Jak widać, interpretacje opowiadań są bardzo luźne, w filmie nacisk przeniósł się z nastroju na epatowanie obrzydliwością i scenami gore. Specyficzny i unikalny klimat sprawiły jednak, że do dziś horror ten jest unikatową i wyjątkową produkcją.

Film Necronomicon uznawany jest dziś za jedną z najciekawszych adaptacji prozy Lovecrafta, w wielu kręgach cieszącym się nawet statusem filmu kultowego. Trzeba jednak odpowiedniego nastawienia by w pełni nacieszyć się dziełem trzech reżyserów.

Brian Yuzna to twórca, którego miłośnikom HPL-a przedstawiać nie trzeba. Odpowiedzialny był między innymi za produkcje From Beyond czy Bride of Re-Animator. Wiadomo więc, czego się można po nim spodziewać. Luźnych adaptacji prozy, bardzo czarnego humoru i dużej ilości obrzydliwych i krwawych efektów. W tę konwencję wpisują się dwa segmenty, za które Yuzna był odpowiedzialny, czyli Szepty w ciemności i Biblioteka. W obydwu mamy brutalne efekty gore (na przykład kuriozalną scenę, w której H.P. Lovecraft zdziera skórę z twarzy bibliotekarza), w obydwu bardzo swobodne podejście do oryginalnych tekstów. Biblioteka jest historią spinającą cały film i jako taka broni się całkiem nieźle. Klimat tytułowego miejsca, księga Necronomicon, a przede wszystkim Jeffrey Combs znany jako Herbert West z cyklu Re-Animator w roli Lovecrafta wypada znakomicie. Trzeba też zwrócić uwagę na bardzo udaną charakteryzację. Combs ma zresztą to szczęście, że kilka lat później udało mu się równie brawurowo wcielić w rolę Edgara Alana Poe w Czarnym Kocie Stuarta Gordona. Efekt całości psuje trochę nadmiernie brawurowy finał (epiozdu i całego filmu zarazem). Gorzej się ma jednak sprawa segmentu Szepty w ciemności. Utwór osadzono w czasach współczesnych, a głównym bohaterem uczyniono policjantkę, która w pościgu za okrutnym mordercą trafia do tajemniczego budynku, w podziemiach którego odkrywa prastarą świątynię i jeszcze straszliwsze monstra. Wątek ten wyraźnie został zapożyczony ze Szczurów w murach (odrażające i krwawe znalezisko w podziemiach zostało tutaj ukazane nad wyraz dosłownie. Straszliwe latające monstra i motyw przeszczepiania mózgu do innego ciała wzięto zaś z Szepczącego w ciemności, całość zaś podlano sosem absurdu, groteski i makabry czyniąc z całości odrealnione kuriozum bardzo odległe od prozy Samotnika z Providence, jednocześnie nacechowane specyficzną aurą i świadczące o oryginalnym podejściu do zagadnienia.

Zimno w reżyserii Shûsuke Kaneko oparto oczywiście na opowiadaniu pod tym samym tytułem, jednak wprowadzono bardzo dużo zmian, poczynając od uczynienia bohaterem krzywdzonej przez ojczyma młodej dziewczyny, poprzez wątek romansu, na krwawych morderstwach mających zapewnić przedłużenie życia kończąc. W tej właśnie odsłonie mamy również do czynienia z najbardziej obrzydliwymi i drastycznymi scenami rozkładu ciała, co stoi w kompletnej opozycji do nastrojowego i klimatycznego pierwowzoru. Sama historia broni się znakomicie, wpisując się jednak bardziej w konwencję Opowieści z krypty.

Zaskakująco wypada więc opowieść otwierająca film, Topielcy w reżyserii Christophe Gasa, która, choć nie jest oparta na żadnym z opowiadań Lovecrafta, najlepiej oddaje klimat utworów pisarza. Powrót zza grobu, potwory z głębin, katastrofa okrętu… Nad wszystkim unosi się specyficzny duch opowieści grozy, która w finale zostaje skonfrontowana z dużą ilością macek i odrobiną gore.

Necronomicon jest niewątpliwie filmem ujmującym. Jego szkatułkowa konstrukcja (nawet podwójna – bowiem w Zimnie mamy do czynienia z opowieścią wewnątrz opowieści) pozwala na krótkie impresje raczej sugerujące znajomość Lovecrafta i składające mu hołd niż będące jego adaptacją. Przyznam, że ciężko dziś mi ocenić ten film. Przed laty zachwycał mnie pomysłami i szokował efektami i makabrą. Gdy jednak zgłębiłem twórczość Samotnika z Providence, całość znacznie straciła na jakości. Proponuję samodzielnie przekonać się, jaka będzie Wasza opinia.

Łukasz Radecki