Odkryto nieznany list Lovecrafta

9 lutego 2015 | Ciekawostki | 0 comments | Autor:

LovecraftHP_Letters_HennebergerJC_003
Pierwsza strona listu

Pewien doktorant z Uniwersytetu Londyńskiego podczas badań w Harry Ransom Center, archiwum Uniwersytetu Teksańskiego w Austin, dokonał zadziwiającego odkrycia. Zadziwiającego, gdyż dokument przez niego „odkopany” okazał się pełen ciekawych i nowych informacji, a znajdował się dosłownie pod ręką, dostępny wszystkim zainteresowanym. On sam znalazł go niejako „przy okazji” badań nad innymi zagadnieniami z kręgu weird, nie mogąc się powstrzymać, by nie zajrzeć do szufladki opisanej nazwiskiem „Lovecraft”. W ten przypadkowy sposób odkrył list HPL-a do wydawcy „Weird Tales”, J. C. Hennebergera, z 2 lutego 1924 roku. Może nie odkrył samego listu, bo ten znajdował się tam przez cały czas, ale odkrył, że zawarte w nim informacje są nowe i rzucają światło zwłaszcza na dwie planowane przez Lovecrafta powieści, ledwie zaczętego Azathotha oraz (prawdopodobnie) niezaczętego The House of the Worm. Czego żaden z wcześniejszych badających ów list sobie nie uzmysłowił.

List ma osiem stron i został napisany w obrzydły dla Lovecrafta sposób – na maszynie do pisania – na papeterii Hotelu Kimball ze Springfield w Massachusetts. Jak zwykle ma barwny styl i porusza mnóstwo tematów – m.in. skargi na współczesną Lovecraftowi, szablonową i płytką opowieść niesamowitą; porady, jak połączyć w polityce „Weird Tales” konieczność pożądanej przez czytelników schematyczności opowiadań z artyzmem; pochwały dla niektórych autorów pisma; polecanie przez HPL-a swoich znajomych jako kandydatów na autorów; omówienie kwestii zatrudnienia przez Hennebergera Lovecrafta w roli ghost-writera Harry’ego Houdiniego.

Najciekawsze jest jednak omówienie tematyki planowanych przez Lovecrafta powieści. List potwierdza, co już wiemy o Azathocie, ale w szczególności daje pierwsze i jedyne jak na razie wskazówki, o czym miała być inna powieść, którą planował Lovecraft w tym okresie, The House of the Worm. Oto fragment listu dotyczący tej pracy:

Myślę jednak, że prześlę Ci drugą opowieść (chyba że okaże się za długa), którą jestem już gotów zacząć pisać. Będzie się nazywać (przynajmniej na ten moment) The House of the Worm [Dom robaka] i zacznie się od gorączkowo napisanego listu wysłanego przez umierającego, przedwcześnie postarzałego ojca do syna, który uciekł dwadzieścia lat wcześniej ze względu na nienazwaną grozę, jaką budziła w nim macocha… dziedziczka z mrocznego domu na bagnach. Młody człowiek przybywa, zastaje ojca samego w owym domu (lub zamku – nie jestem pewien, czy umieszczę akcję w Nowej Anglii, czy Starej Anglii, czy w niemieckim Czarnym Lesie)… samego, a zarazem nie samego… bowiem rozgląda się ukradkiem wokół siebie… obce postacie przemykają dalekimi korytarzami, ciągając za sobą dziwne chmary much… sępy krążą nad bagnami… młody człowiek, kiedy wychodzi któregoś razu z tego domu, dostrzega pewne rzeczy… nie powiem więcej. Sam przekonasz się, jakiego rodzaju to historia, kiedy bez wątpienia ją do Ciebie podeślę po ukończeniu; chyba że, jak wspomniałem, rozrośnie się do pokracznych i szczególnie niedopuszczalnych rozmiarów.

List w całości można przeczytać po angielsku ze skanów na stronie:

List do J. C. Hennebergera, 2 lutego 1924