UWAGA! WPISY MOGĄ ZAWIERAĆ OPISY FABUŁ!

  • Azathoth – nazywany również chaosem nuklearnym, demonicznym sułtanem, bogiem-idiotą, Panem Wszechrzeczy. „Krańcowa, amorficzna zaraza zupełnego chaosu, która bluźni i bełkocze w centrum nieskończoności – nieograniczony demoniczny sułtan Azathoth – którego imienia nikt nie waży się wypowiadać, i który kąsa, wygłodniały, w niepojętych, bezświetlnych komnatach poza czasem, pośród przytłumionego, przyprawiającego o szaleństwo dudnienia złowieszczych bębnów i piskliwego, monotonnego grania wyklętych fletów; do taktu tego obmierzłego dudnienia i piszczenia tańczą powoli, niezdarnie i komicznie olbrzymi ostateczni bogowie, ślepi, niemi, srodzy, bezmyślni INNI BOGOWIE” (przeł. Mateusz Kopacz, W poszukiwaniu nieznanego Kadath). Osobiście nie pojawia się w żadnym z opowiadań Lovecrafta, zwykle przywoływany jest w kontekście symbolicznym – jako odzwierciedlenie pustki, obcości i chaosu Wszechświata. Stąd wielu badaczy uważa, że Lovecraft nigdy nie miał na myśli Azathotha jako bytu fizycznego, a jedynie symbol. EDWARD DERBY napisał tomik poezji pt. Azathoth i inne potworności. Występuje: Azathoth, W poszukiwaniu nieznanego Kadath, KopiecGrzyby z Yuggoth (sonet XXII: Azathoth)Szepczący w ciemnościSny w Domu WiedźmyHorror w muzeumCoś na proguNawiedziciel Mroku.
  • Bhole – zwane również niepoprawnie dholami (prawdopodobnie osoba z wydawnictwa Arkham House transkrybująca rękopisy HPL-a źle odczytała pismo ręczne i w pierwszych edycjach drukowano tę nazwę z błędem). Robakopodobne, gigantyczne stworzenia zamieszkujące w dolinach pod Szczytami THOK, m.in. w dolinie PNATH. „CARTER wiedział z pewnego źródła, że trafił do doliny Pnath, gdzie pełzają i ryją pod ziemią olbrzymie Bhole; lecz nie miał pojęcia, czego się spodziewać, gdyż nikt nie widział Bholi, a nawet nie domniemywał, jakie to stwory. O Bholach mówią ledwie niejasne pogłoski, snute na podstawie rumoru, jaki wzbudzają pośród zwałów kości, a także szlamowego szelestu, gdy prześlizgują się w pobliżu. Pełzają tylko w ciemnościach, nie da się ich zobaczyć” (W poszukiwaniu nieznanego Kadath). Prócz ziemskiej krainy snów, ryją na innych planetach, m.in. YADDITH, który zrujnują doszczętnie. Występują: W poszukiwaniu nieznanego KadathPoprzez bramy srebrnego klucza.
  • Bogowie Ziemi – patrz: Wielcy
  • Bokrug – wielki wodny jaszczur, którego czciły ISTOTY Z IB. Wyrzeźbioną w zielonym kamieniu podobiznę Bokruga wykradł podczas najazdu na IB lud SARNATH. Tej samej nocy, kiedy posąg w ramach oznaki triumfu stanął w jednej ze świątyń SARNATHU, zwierzchnik miejsca umarł ze strachu, a bożek zniknął. Po tysiącu lat Bokrug wywarł okropną zemstę na ludzie SARNATH. Występuje: Zagłada Sarnathu.
  • Brązowy Jenkin – chowaniec KEZIAH MASON, który wygląda jak wielki szczur z głową kształtem przypominającą głowę człowieka oraz ludzkimi łapkami. Żywi się krwią – gdy w pobliżu nie ma nikogo, na kim mógłby się posilić, spija krew swojej pani. Wraz z MASON dręczy we śnie WALTERA GILMANA, uczestniczy w obrzędach przeprowadzanych przez czarownicę we współudziale studenta. Ostatecznie go morduje, wygryzając mu dziurę w klatce piersiowej. Ginie przywalony gruzem, kiedy w 1931 pod wpływem rozkładu i wichur zawala się DOM WIEDŹMY. Występuje: Sny w Domu Wiedźmy.
  • Buddai – wg Lovecrafta gigantyczny starzec, w którego wierzą australijscy Aborygeni. Śpi od wieków gdzieś pod ziemią trzymając rękę pod głową, a gdy się obudzi, pożre świat. Aborygeni utożsamiają z nim zagrożenie, jakie niosą LATAJĄCE POLIPY. Występuje: Cień spoza czasu.
  • buopothy – „osobliwe, poruszające się ociężale” stworzenia, mieszkające w lesie nad rzeką OUKRANOS. RANDOLPH CARTER widywał je schodzące nad wodę i pijące z rzeki. Występują: W poszukiwaniu nieznanego Kadath.
  • Chaugnar Faugn – słoniowaty WIELKI PRZEDWIECZNY, wymyślony przez Franka Belknapa Longa. Występuje: Horror w muzeum.
  • Cthulhu – bodaj najsłynniejszy twór Lovecrafta, od którego August Derleth zaczerpnął nazwę dla pseudomitologii HPL-a. „(…) monstrum, w ogólnym pokroju jakby człekokształtne, lecz opuchłe do rozpuku, z łbem jak kałamarnica i twarzą ginącą w rojowisku macek; cielsko wydawało się gumowate i pokryte łuskami, przednie i tylne łapy zwieńczone były potężnymi szponami, a z grzbietu wyrastały długie, wąskie skrzydła” (przeł. Maciej Płaza, Zgroza w Dunwich i inne przerażające opowieści, s. 100). Przybył z gwiazd wraz ze swoimi pobratymcami gdy Ziemia dopiero co zastygała. Według legend sprowadził na Ziemię również lud K’N-YAN, a także ciężki, magnetyczny metal, który stanowi najcenniejszy kruszec w tej krainie (i który notabene nazywa się tulu). Spoczywa w uśpieniu wraz z innymi „WIELKIMI PRZEDWIECZNYMI” (jak ich nazywa Lovecraft w opowiadaniu Zew Cthulhu), w zatopionym pod falami Pacyfiku cyklopowym mieście R’LYEH, unieruchomiony – według wierzeń czcicieli – przez niekorzystny układ gwiazd. Gdy mowa o „Wielkich Przedwiecznych” z R’LYEH, może chodzić o POMIOT CTHULHU. Wiadomo, że przebudził się na ponad tydzień w 1925 roku (23 marca – 2 kwietnia), sprowadzając na wielu wrażliwców koszmary i pośrednio powodując wiele zamieszek i niepokojów na świecie. W czasie tego przebudzenia na Cthulhu natknęła się grupa marynarzy pod dowództwem GUSTAFA JOHANSENA. Większość z nich nie przeżyła spotkania. Choć kult Cthulhu stara się działać potajemnie i skrytymi metodami na zawsze wybudzić z odwiecznego snu swego pana, to jednak niektórzy ludzie mieli nieszczęście odnaleźć tropy wiodące do tajemnicy. W 1907 roku na luizjański odłam kultu natknął się inspektor nowoorleańskiej policji, JOHN RAYMOND LEGRASSE, rozbijając zbiegowisko degeneratów odprawiających potworne obrzędy. Najwięcej o zjawisku dowiedział się GEORGE GAMMELL ANGELL, profesor języków semickich na Uniwersytecie Browna, jeszcze przed swoją tajemniczą śmiercią w 1927 roku. Skompilowanymi przez niego danymi zajął się jego siostrzeniec, FRANCIS WAYLAND THURSTON, dokładając do zbioru kolejne informacje (m.in. o wyprawie JOHANSENA). Dużo danych na temat Cthulhu i jego kultu znaleźć można w NECRONOMICONIE. Występuje: Zew Cthulhu, Historia Necronomiconu, Zgroza w DunwichElektryczny kat (jako Cthulhutl), Kopiec (również jako Tulu), Sploty Meduzy (również jako Clooloo), Szepczący w ciemnościW górach szaleństwaWidmo nad InnsmouthHorror w muzeum, Skrzydlata śmierć (jako „Clulu”).

szkic figurki Cthulhu w liście Lovecrafta do R. H. Barlowa z 1934

  • czarne anioły nocy – patrz: nocne zmory.
  • Czarny Człowiek – patrz: Nyarlathotep.
  • Dagon – asyryjsko-babilońskie bóstwo płodności, które Lovecraft zaadaptował do współczesnych czasów. Choć niegdyś przedstawiano je w formie mężczyzny z brodą i rybim ogonem lub w rybim ubraniu, HPL swojego Dagona opisuje następująco: „Leciutką tylko kipielą zdradzając, że wzbija się z głębin, wyśliznęło się nad ciemną wodę; potężne, obmierzłe jak Polifem, zdumiewające niczym potwór z koszmarnych snów śmignęło w stronę obelisku, zarzuciło nań gigantyczne łuskowate ramiona, po czym skłoniło swój ohydny łeb i wydało kilka miarowych dźwięków” (przeł. Maciej Płaza, Zgroza w Dunwich i inne przerażające opowieści, s. 14). Jest istotą nadrzędną pośród ISTOT Z GŁĘBIN, której te oddają cześć. Występuje: Dagon, Widmo nad Innsmouth.
  • Dhole – patrz: Bhole.
  • Doele – najpewniej stworzenia, których prawdziwa istota zostaje ujawniona przed WILMARTHEM przez udawanego AKELEYA. Być może jest tu jakiś związek z BHOLAMI. Występują: Szepczący w ciemności.
  • Duch Ciemności – patrz: Nyarlathotep.
  • emanacja Yoth – nieokreślony byt, którego przywołanie wymaga krwi dziecka. Szalony Dan (Człowiek z kamienia) rozważa wyeliminowanie swojego rywala za pomocą tego czegoś. Występuje: Człowiek z kamienia.
  • ghasty – odrażające stwory zamieszkujące krypty ZIN. Skaczą na tylnych kończynach jak kangury, nie znoszą światła, mają doskonały węch. Polują stadnie, często na siebie nawzajem. Nie lubią się z GUGAMI. Występują: W poszukiwaniu nieznanego Kadath.
  • Ghatanothoa – „W cyklopowej krypcie widziałem tak niewiarygodną, behemotyczną potworność, iż nie śmiałbym wątpić o jej mocy zabijania. (…) Mógłbym nazwać ją gigantyczną, z wypustkami, trąbami, oczami jak u ośmiornicy, na wpół bezkształtną, plastyczną, częściowo pokrytą łuskami, częściowo pomarszczoną…” (przeł. Andrzej Ledwożyw, Z otchłani czasu, s. 82-83). Nadludzka istota, która jest tak paskudna, że każdy, kto na nią spojrzy, zamienia się w kamień, zachowując jednak życie wewnątrz kamiennej skorupy. Wg jednego z listów Lovecrafta – dziecko CTHULHU. Przebywa zamknięty w fortecy na szczycie YADDITH-GHO, na starożytnym, zatopionym kontynencie MU. Sprowadzony z planety YUGGOTH przez MI-GO. Mieszkańcy MU próbowali go zniszczyć, gdyż Ghatanothoa wymagał ofiar z ludzi, jednak najśmielsza próba, opisana w UNAUSSPRECHLICHEN KULTEN, w wyniku podstępu kapłanów tej istoty zakończyła się sromotną porażką. Inne warianty imienia Ghatanothoi: G’tanta, Tanotah, Than-Tha, Gatan, Ktan-Tah. Występuje: Z otchłani czasu.
  • ghule, gule – język angielski przyswoił słowo ghoul z arabskiego folkloru (gdzie oznacza złego ducha) i wykorzystuje je na określenie hieny cmentarnej lub kogoś wielbiącego makabrę. W tym ogólnym znaczeniu słowo ghoul pada w wielu opowiadaniach HPL-a, m.in. Zapomnianym mieście, WyrzutkuHerbercie Weście – Reanimatorze. Lovecraft zinterpretował to pojęcie po swojemu i ghule jako stwory pojawiają się w tekstach wymienionych na końcu hasła. „Było to łyskające czerwonymi ślepiami niesłychane, nieopisane bluźnierstwo, które w kościstych pazurach trzymało coś, co kiedyś jeszcze można było nazwać człowiekiem i czemu ogryzało głowę na podobieństwo dziecka oblizującego lizaka. Patrząc na tego przycupniętego stwora, odnosiło się wrażenie, że w każdej chwili skłonny jest porzucić obecną ofiarę i poszukać bardziej soczystego kąska. Acz do diaska, tu nawet nie chodzi o temat z piekła rodem, to nie z niego bije to nieśmiertelne źródło wszelkiej paniki – o nie, nie chodzi też o psi pysk, o te spiczaste uszy, nalane krwią oczy, płaski nos czy obślinione wargi. Rzecz nie w zrogowaciałych łapach, upstrzonych pleśnią ciałach czy kopytnych stopach (…)” (Model Pickmana) Zamieszkują podziemne korytarze i jaskinie w wielu częściach świata. W Modelu Pickmana poznajemy ich kolonię żyjącą w tunelach pod Bostonem, którą portretuje kontrowersyjny malarz RICHARD UPTON PICKMAN. Pickman jest nimi tak chorobliwie zafascynowany, że sam w końcu staje się ghulem i zamieszkuje krainy snów, w DOLINIE PNATH. Ghule pomagają wydostać się RANDOLPHOWI CARTEROWI z królestwa podziemi, niosąc nagrobek, który posłuży im do otwarcia zapadni, a także pomagając zwalczyć goniące ich GHASTY. Później zostaną przez Cartera uratowane z rąk KSIĘŻYCOWYCH BESTII, za co w ramach wdzięczności pomogą mu przedostać się do KADATH na skrzydłach NOCNYCH ZMÓR. Występują: Model Pickmana, W poszukiwaniu nieznanego Kadath.

ghul wg Lovecrafta, z listu do F. Lee Baldwina, 1934

  • Gnophkehowie – włochate, kanibalistyczne stworzenia, które „podbiły OLATHOË o wielu świątyniach i wyrżnęły wszystkich bohaterów krainy LOMAR” (przeł. Mateusz Kopacz, W poszukiwaniu nieznanego Kadath). W opowiadaniu Horror w muzeum pojawia się opis, że Gnophkeh to „włochata, mityczna istota z lodów Grenlandii, która chodziła czasem na dwóch nogach, czasem na czterech, a czasem na sześciu”. Występuje: PolarisW poszukiwaniu nieznanego KadathKopiecHorror w muzeum (jako Gnoph-keh).
  • Gnorri – brodate, płetwiaste istoty budujące w morzu opodal ILEK-VAD osobliwe labirynty. Występują: Srebrny kluczPoprzez bramy srebrnego klucza.
  • grzyby z Yuggoth – patrz: Mi-Go.
  • gugi – zamieszkujące głębokie jaskinie pod szczytami THOK włochate, sześciometrowe bestie. „Oto łapa, szeroka na pełne dwie i pół stopy, zwieńczona imponującymi szponami. Za nią zjawiła się następna, a jeszcze później masywne ramię obrośnięte czarnym futrem, z którego wyrastały łapska na krótkich przedramionach. Zaświeciła para różowych oczu, chwilę potem zaś w pole widzenia przychybotała głowa obudzonego wartownika gugów, wielka jak beczka. Po obu stronach sterczały z niej  na dwa cale oczy, osłaniane przez kostne guzki porośnięte szorstką szczeciną. To właśnie paszcza stanowiła o potworności głowy. W otworze żółciły się wielkie kły, biegnące od góry do dołu łba, umieszczone w gębie otwierającej się nie poziomo, lecz pionowo” (przeł. Mateusz Kopacz, W poszukiwaniu nieznanego Kadath). Niegdyś żyły w lasach i składały dziwne ofiary INNYM BOGOM oraz NYARLATHOTEPOWI. Potworność tych ofiar skłoniła WIELKICH do wypędzenia gugów w podziemia. Niegdyś żywiły się śniącymi śmiertelnikami, obecnie ich pożywienie stanowią GHASTY. Obawiają się GHULI. Grzebią swoich zmarłych pod gigantycznymi monolitami. Występują: W poszukiwaniu nieznanego Kadath.
  • gyaa-yothn – „ledwie zasugerował jak porażające było wypaczenie tych wielkich, bujających się niezgrabnie białych stworzeń, którym grzbiet porastało czarne futro, ze środka czoła sterczał niewyrośnięty róg, a z twarzy o płaskim nosie i pękatych wargach wyzierał ewidentny ślad pokrewieństwa z człowiekiem lub co najmniej antropoidem” (przeł. Mateusz Kopacz, Kopiec). Niegroźna rasa niewolnicza ludu K’N-YAN, służąca w głównej mierze jako środek transportu oraz istota juczna. Przodków gyaa-yothn odnaleźli k’n-yanczycy wśród ruin w krainie YOTH, jako prawdopodobne pozostałości po eksperymentach nad kreacją życia przez cywilizację zamieszkującą tę krainę i poszukującą idealnego zwierzęcia służebnego. Występują: Kopiec.
  • Hastur – nie jest jasne, czy Hastur to w ogóle istota. Nazwa ta pada tylko dwukrotnie w opowiadaniu Szepczący w ciemności i to w niejasnych kontekstach. Hastur na pewno ma coś wspólnego z ŻÓŁTYM ZNAKIEM oraz sekretnym kultem, który tropi i krzywdzi MI-GO. Występuje: Szepczący w ciemności.
  • Hydra – nazywana też „Matką Hydrą”. Jest istotą nadrzędną pośród ISTOT Z GŁĘBIN, której te oddają cześć. Występuje: Widmo nad Innsmouth.
  • Inni Bogowie – istoty po polsku często mylnie nazywane „zewnętrznymi bogami”. W opowieściach dunsaniańskich Lovecrafta strzegą słabych bogów ziemi. Można ich spotkać tańczących na na szczycie HATHEG-KLA, jednak nie jest rozsądnie ich tam szukać, o czym przekonał się BARZAI MĄDRY. Odwiedzają i sprawują pieczę również nad szczytem KADATH, gdzie niegdyś przebywali BOGOWIE ZIEMSCY. Inni Bogowie tańczą wokół centrum nieskończoności, gdzie znajduje się AZATHOTH. Ich „duszą” i posłańcem jest NYARLATHOTEP. Występują: Zewnętrzni bogowieDziwny, wysoki dom wśród mgieł, W poszukiwaniu nieznanego Kadath.
  • Innych Bogów, larwy – bezkształtne czarne twory krążące w bezświetlnej przestrzeni, głodne i łaknące, ślepe i bezmyślne. Występują: W poszukiwaniu nieznanego Kadath.
  • Inuci (Inutos) – „niskie, piekielne, żółtoskóre diabły”, które 100 tysięcy lat temu napadły miasto OLATHOË w krainie LOMAR. Występują: PolarisCień spoza czasu.
  • Istoty z Głębin – „Ciała ich były (…) głównie barwy szarozielonej, choć na brzuchu białe; przeważnie zdawały się połyskliwie śliskie, lecz grzbiety pokryte były łuską. W najogólniejszym zarysie istoty te były człekokształtne, lecz głowy miały rybie, o olbrzymich, niezamykających się ślepiach. Po obu stronach szyi pulsowały skrzela, długie szpony połączone były błoną. Stwory poruszały się w nieregularnych podskokach, czasem na dwóch nogach, czasem na czworaka (…). W skrzekliwych, skowyczących głosach, jakimi bez wątpienia porozumiewały się w sposób artykułowany, pulsował bezlik najmroczniejszych odczuć, których wyzbyte były ich beznamiętne, wytrzeszczone twarze” (przeł. Maciej Płaza, Zgroza w Dunwich i inne przerażające opowieści, s. 641-642). Istoty z Głębin zamieszkują tonie morskie, chociaż są w stanie przetrwać jakiś czas na lądzie. Nie starzeją się i nie umierają, lecz gwałtowny atak lub wypadek oczywiście jest w stanie  je zabić. Oddają cześć Ojcu DAGONOWI oraz Matce HYDRZE, ale ich nadrzędnym panem jest Wielki CTHULHU. W zamian za ludzkie ofiary i obietnice parzenia się z ludźmi, obdarowują nadmorskie społeczności obfitością ryb oraz złotem. Ich główne kolonie to okolice jednej z wysp Polinezji, a także podmorskie Y’HA-NTHLEI, wraz z naziemną osadą zdominowaną przez ich hybrydy, INNSMOUTH. To ostatnie jednak w 1928 roku zostało „spacyfikowane” przez rząd USA. Występują: Widmo nad Innsmouth.
  • istoty z Ib – „Wyczytać można na ceglanych WAŁKACH KADATHERONU, iż barwą istoty z IB przypominały zieleń jeziora i unoszące się tamże mgły; iż miały wyłupiaste oczy, wydęte, sflaczałe wargi oraz osobliwe uszy; iż były nieme. Wyczytać można również, że którejś nocy zstąpiły na oparach mgły prosto z księżyca” (Zagłada Sarnathu). Istoty z IB czciły BOKRUGA, natomiast lud SARNATH pałał do nich żywą nienawiścią. To on właśnie starł z powierzchni cywilizację IB. Występują: Zagłada Sarnathu.
  • istoty z Bezimiennego Miasta – „Należeli do gadziego rodu, a ich sylwetki kojarzyły się momentami z krokodylem, momentami z foką, lecz najczęściej z niczym znanym przyrodnikom bądź paleontologom. Wielkością dorównywały niedużemu człowiekowi, natomiast ich kończyny przednie wyposażone były we wrażliwe i wszystko na to wskazuje – sprężyste łapy, dziwnie podobne do ludzkich dłoni i palców. Najdziwniejsze jednak były głowy, które zarysami przeczyły wszelkim znanym regułom biologii. Niepodobna porównać tych stworzeń z czymkolwiek – w pojedynczym przebłysku myśli przeleciały mi przez głowę tak zróżnicowane stworzenia jak kot, buldog, mityczny satyr oraz człowiek. Sam Jowisz nie poszczyciłby się podobnie szerokim, wydatnym czołem, niemniej rogi, brak nosa oraz szczęka aligatora wynosiła te istoty poza wszelkie ustalone kategorie” (przeł. Mateusz Kopacz, Zapomniane miasto). Poruszały się, pełzając jak węże, dlatego przejścia w zapomnianym mieście są niskie. Po czasach prosperity ich miasto podupadło, większość rasy wyginęła, a niedobitki żyją w podziemiach miasta, trwając w dziwnym pół-życiu. Nienawidzą ludzi. Występują: Zapomniane miasto.
  • kapłan w żółtej jedwabnej masce – zwany również „kapłanem, którego nie należy opisywać”. Zamieszkuje straszny, prastary klasztor na mroźnej pustaci LENG. Uciekał przed nim podczas wypraw do krain snów KURANES. Również RANDOLPH CARTER stanął przed jego obliczem, schwytany przez skośnookiego kupca z DYLATH-LEEN. Występuje: Celephaïs, W poszukiwaniu nieznanego Kadath, Grzyby z Yuggoth (sonet XXVII pt. Elder Pharos)
  • kolor z przestworzy – niezwykła istota występująca w postaci gazowej, o widmie barw niespotykanym na Ziemi. Spadła wraz z meteorytem na farmę Nahuma Gardnera pod ARKHAM w czerwcu 1882 roku. Wraz z kurczeniem się meteorytu kolor „przesiąkł” do okolicznej ziemi, powodując rozrost roślinności i plonów, jednak w sposób na tyle zwyrodniały, że flora nie nadawała się do użytku. Kolor z przestworzy wywoływał również u ludzi objawy obłędu, a ogólnie u zwierząt osłabienie, szarzenie, a w fazie terminalnej rozsypywanie się w proch. Po paru miesiącach i nieumyślnym spustoszeniu sporego rejonu pod ARKHAM, który nazwano potem „przeklętym wrzosowiskiem”, kolor z przestworzy zniknął w przestworzach. Występuje: Kolor z przestworzyW górach szaleństwa.
  • koty z Saturna – wielka i dziwaczna odmiana popularnego zwierzęcia. Są w zmowie z KSIĘŻYCOWYMI BESTIAMI. To jedyne stworzenia, jakich boją się ziemskie koty. Występują: W poszukiwaniu nieznanego Kadath.
  • kroczący między światami – „sunęła gigantyczna, czarna, odrażająca postać ni to małpy, ni owada. Luźna skóra monstrum zwieszała się wokół, a szczątkowa głowa z martwymi ślepiami kiwała szaleńczo z boku na bok. Stwór miał przednie łapy wyciągnięte na całą długość, szponiaste palce rozcapierzone. Całe jego ciało, pomimo braku jakiegokolwiek wyrazu na pomarszczonym, upiornym obliczu, przepełniała nieskrywana żądza mordu” (przeł. Robert Lipski, Ostatnia próba, s. 28). Tajemnicza istota, która nie pojawia się bezpośrednio w twórczości Lovecrafta. Przebrany za nią pojawia się George Rogers, właściciel muzeum figur woskowych. Występuje: Horror w muzeum.
  • księżycowe bestie – „Bowiem nawet w przybliżeniu nie byli to ludzie, a wyrosłe, szarawe, oślizgłe stwory, potrafiące na zawołanie kurczyć się i rozdymać, a ich właściwym kształtem – jakkolwiek często by się nie zmieniał – była forma ropuchy pozbawionej oczu, za to z osobliwie drgającym skupiskiem krótkich, różowych macek na końcu zaokrąglonego, słabo zarysowanego nosa. Obiekty te krzątały się po nabrzeżu chwiejnym chodem, z niesłychaną siłą przemieszczając bele, pakunki i skrzynie, niekiedy też wskakując na zakotwiczoną galerę lub z niej zeskakując z wiosłem w przedniej łapie” (przeł. Mateusz Kopacz, W poszukiwaniu nieznanego Kadath). Zamieszkują śmierdzące miasto bez okien po drugiej stronie KSIĘŻYCA krainy snów. Posiadają podobną do ludzi rasę niewolników (MIESZKAŃCÓW LENG), którymi wysługują się w kontaktach handlowych z miastem DYLATH-LEEN. Księżycowe bestie oddają cześć INNYM BOGOM. Pojmały RANDOLPHA CARTERA podczas jego wyprawy w poszukiwaniu KADATH, lecz mężczyznę uratowały ziemskie koty. Carter w późniejszym czasie ponownie natknie się na bestie nieopodal miasta SARKOMAND, gdzie stwory będą delektować się dręczeniem GHULI, które wcześniej pomogły Carterowi wydostać się z podziemi Krain Snów. Carter wyzwoli ghule przy pomocy NOCNYCH ZMÓR i będzie walczył z ich pomocą z księżycowymi bestiami także na MORZU CERENERIAŃSKIM.  Występują: W poszukiwaniu nieznanego Kadath.
  • K’thun – nie wiadomo co to takiego i czy to w ogóle istota. W opowiadaniu Horror w muzeum fraza „wyziew K’thuna” użyta jest jako przekleństwo. Występuje: Horror w muzeum.
  • latające polipy – „starsza rasa polipowatych kreatur, która przed sześciuset milionami lat przybyła z niepomiernie odległych wszechświatów i podbiła Ziemię oraz trzy inne planety Układu Słonecznego. Były to istoty tylko częściowo materialne (…) Nie posiadały na przykład wzroku; ich świat psychiczny sprowadzał się do dziwnego, bezwzrokowego układu wrażeń. (…) Umiały przenikać zmysłami wszelkie bariery materialne, nie potrafiły wszelako uczynić tego substancją swych ciał. Śmiertelnie niebezpieczne były dla nich niektóre formy energii elektrycznej. Umiały latać, choć nie miały skrzydeł ani żadnych innych środków umożliwiających unoszenie się w powietrze. Ich umysły były tak skonstruowane, że WIELKA RASA nie byłaby w stanie ich skolonizować. (…) Z zawoalowanych sugestii domyśliłem się jedynie, że były to monstra plastyczne, że niekiedy stawały się niewidzialne oraz że umiały okiełznać i wykorzystywać w walce potężne wiatry. Wydawały też ponoć osobliwe gwizdy i pozostawiały olbrzymie ślady łap o pięciu okrągłych palcach” (przeł. Maciej Płaza, Zgroza w Dunwich i inne przerażające opowieści, s. 690-692). Nazywane również „Starszymi Istotami”, zostały zdominowane przez WIELKĄ RASĘ przy pomocy miotaczy piorunów przypominających dawne aparaty. Zamknięto je w podmiejskich pieczarach, zaś nieliczne wejścia w postaci klap zapieczętowano. Latające polipy budowały miasta z bazaltu, w których dominowały ogromne na 300 m czarne, pozbawione okien wieże. WIELKA RASA zachowała te elementy architektury w swoich miastach, aby mieć w pamięci zagrożenie, jakie stwarzają polipy. Rasa polipów mnożyła się w czeluściach ziemi i ostatecznie zniszczyła rasę stożkowatych istot zajmowanych przez umysły WIELKIEJ RASY (samej rasy jednak nie zniszczyła, patrz: ŻUKI WIELKIEJ RASY). Do dziś niedobitki latających polipów zamieszkują podziemia pod Wielką Pustynią Piaszczystą w Australii. Występują: Cień spoza czasu.
  • Lathi – zjawa, widmo, które unosi się nad THALARIONEM, Miastem Tysiąca Cudów, i zabija samym widokiem. Występuje: Biały StatekW poszukiwaniu nieznanego Kadath.
  • Leng, mieszkańcy – „Pląsali jakby na kopytach, nie na stopach, ponadto zdawało się, że noszą coś na kształt peruki bądź hełmu z małymi różkami. Prócz tego nic na sobie nie mieli, chyba że liczyć futro porastające większość osobników. Z tyłu sterczały im lilipucie ogony, a gdy zerkali w górę, nie uszła mu [CARTEROWI] uwagi nadzwyczajna szerokość ich ust” (przeł. Mateusz Kopacz, W poszukiwaniu nieznanego Kadath). Mieszkają w kamiennych chatach i palą ogniska, które widzą z oddali stworzenia bojące się zbliżać do płaskowyżu LENG. Część ludu służy niewolniczo KSIĘŻYCOWYM BESTIOM, zakładając turbany i w imieniu swoich panów wymieniając rubiny na złoto i niewolników w mieście DYLATH-LEEN. Ich wrogami były zamieszkujące LENG PAJĄKI. Występują: W poszukiwaniu nieznanego KadathSzepczący w ciemności.
  • Lobon – brodate bóstwo, któremu oddawano cześć w SARNATH. Występuje: Zagłada Sarnathu.
  • ludzie-gady – twór Roberta E. Howarda. Ludzie o łuskowatych ciałach i głowach węży, pochodzący z WALUZJI. Występują: Cień spoza czasuDziennik Alonzo TyperaNawiedziciel Mroku.
  • ludzie węże – patrz: ludzie-gady.
  • magah – siedmiobarwne ptaki śpiewające, które gnieżdżą się w lasach wyspy ORIAB. Występują: W poszukiwaniu nieznanego Kadath.
  • Magnum Innominandum – łac. „Wielki Ten, Którego Nie Powinno Się Nazywać”. Nic nie wiadomo o tej istocie, choć w jednym z listów Lovecraft z przymrużeniem oka stwierdza, że jest potomstwem AZATHOTHA i rodzicem YOG-SOTHOTHA. Opowiadanie Kopiec z kolei stwierdza, że jest mężem SHUB-NIGGURATH. Epigoni Lovecrafta uznali, że chodzi tu niezbicie o HASTURA, ale jest to mało prawdopodobne. Występuje: Kopiec (jako „Ten, Którego Nie Powinno Się Nazywać”), Szepczący w ciemności.
  • mieszkańcy Leng – patrz: Leng, mieszkańcy.
  • mieszkańcy Yaddith – patrz: Yaddith, mieszkańcy.
  • Mi-Go – „Otóż były to różowawe twory długości około pięciu stóp, budową ciała przypominające skorupiaki, zaopatrzone w kilka par przegubowych kończyn; na grzbiecie miały parę potężnych płetw czy błoniastych skrzydeł, tam zaś, gdzie powinna znajdować się głowa, miały tylko poskręcaną eliptyczną odrośl pokrytą mrowiem króciutkich czułków” (tłum. Maciej Płaza, Zgroza w Dunwich i inne przerażające opowieści, s. 368). Określenie Mi-Go pochodzi z Nepalu, gdzie w ten sposób określa się Człowieka Śniegu, którego legenda wzięła się z napotykania właśnie tych stworzeń przez tubylców. Mi-Go pochodzą z przestrzeni kosmicznej, przybyły na Ziemię w okresie jury, mają placówkę na YUGGOTH. Zamieszkują tam w mieście pełnym czarnych, pozbawionych okien wież, stanowiących pozostałość po poprzedniej rasie. W początkowej fazie obecności na Ziemi wojowały ze STARYMI ISTOTAMI, spychając je na południe i do mórz, podczas gdy same zajęły północne, lądowe terytoria. Na nasz glob przybywają, aby wydobywać w górach i innych niedostępnych rejonach metale, które nie występują na innych globach. Prócz Himalajów spotkać je można również na wzgórzach stanu Vermont w USA. Starają się pozostać w ukryciu przed ludźmi, niemniej mają wśród nich swoich szpiegów. Nie potrzebują światła do życia, mimo obecności podobnej do chlorofilu substancji w ciele. Budową tkanki przypominają bardziej grzyby niż zwierzęta, dlatego nazywa się je grzybami z YUGGOTH. Na swoich skrzydłach są w stanie podróżować poprzez przestrzeń kosmiczną, choć latanie w ziemskiej atmosferze sprawia im kłopot. Elektrony w ich ciałach drgają z niezwykłą częstotliwością, tak że nie da się ich fotografować bez wykorzystania specjalnych emulsji. Porozumiewają się telepatycznie, chociaż posiadają również organy wydawania dźwięku. Ich mowa brzmi jak buczenie wielkiego owada. Zamiast krwi czy innego płynu fizjologicznego posiadają śmierdzącą, zieloną maź. Są mistrzami chirurgii, wypracowali metodę transportowania podtrzymywanych przy „życiu” ludzkich mózgów. Dokonują tego w metalowych cylindrach, do których podłącza się specjalne urządzenia imitujące wzrok, słuch i mowę. Mi-Go oddają cześć NYARLATHOTEPOWI, SHUB-NIGGURATH oraz YOG-SOTHOTHOWI. Przed nastaniem ludzie zamieszkiwali kontynent MU, na który sprowadzili z YUGGOTH potwora o imieniu GHATANOTHA, a także metal LAGH. Występują: Szepczący w ciemności (nazywani tam również „Zewnętrznymi Istotami” lub „grzybami z YUGGOTH„), W górach szaleństwaZ otchłani czasu (jako „pomiot YUGGOTH„, „Starsze Istoty z YUGGOTH„), Poprzez bramy srebrnego klucza (jako „skorupiaki z YUGGOTH„).
  • Nath-Horthath – jeden z WIELKICH, bóg czczony w CELEPHAΪS, w świątyni z turkusu, której kapłani obleczeni są w storczyki. Występuje: CelephaïsW poszukiwaniu nieznanego Kadath..
  • Nawiedziciel Mroku – patrz: Nyarlathotep.
  • nocne zmory – istoty zamieszkujące jaskinie na szczycie NGRANEK, a także strzegące wejść do Wielkiej Otchłani w prastarym mieście SARKOMAND. „[nocne zmory] to faktycznie szokujące, barbarzyńskie stworzenia, o gładkiej, oleistej powłoce jak u wieloryba, przejmujących dreszczem rogach, które zaginały się ku sobie do wewnątrz, nietoperzowych skrzydłach niewydających przy pracy żadnego dźwięku, paskudnych, chwytnych łapskach i kolczastych ogonach, które smagały bez potrzeby, niepomne na lęk ofiary. A najgorsze było to, że zmory przenigdy nie odzywały się ani nie chichotały, nawet nie uśmiechały się, gdyż nie posiadały twarzy, którymi mogły się uśmiechać, a jedynie sugestywną pustkę w jej miejscu. Ich jedyne zajęcie to łapanie, zrywanie się do lotu i łaskotanie; oto drogi postępowania nocnych zmór” (przeł. Mateusz Kopacz, W poszukiwaniu nieznanego Kadath). Pochwyciły RANDOLPHA CARTERA podczas jego wspinaczki na szczyt NGRANEK i zostawiły w ciemnościach DOLINY PNATH. Łączyło je przymierze zawarte z GHULAMI, toteż później pomogły Carterowi uratować tych padlinożerców z rąk KSIĘŻYCOWYCH BESTII. Następnie ghule oraz Carter przebyli na skrzydłach nocnych zmór cały płaskowyż LENG i dostali się do KADATH. Panem nocnych zmór jest NODENS. Obawiają się ich nawet WIELCY. Lovecraft wymyślił te istoty będąc dzieckiem: śniły mu się często. Występują: W poszukiwaniu nieznanego KadathGrzyby z Yuggoth (sonet XX: Night-Gaunts)Horror w muzeum.
  • Nodens – Pan Wielkiej Otchłani, sędziwy bóg, który jeździ w karbowanej muszli powożonej przez delfiny. W Dziwnym, wysokim domu wśród mgieł zabrał duszę marzyciela OLNEYA do fantastycznych krain. W powieści W poszukiwaniu nieznanego Kadath uratował RANDOLPHA CARTERA, wskazując mu drogę, gdy SHANTAK na polecenie NYARLATHOTEPA wyniósł go ku pewnej zgubie w przestrzeń kosmosu. Nodensowi służą NOCNE ZMORY. Występuje: Dziwny, wysoki dom wśród mgieł, W poszukiwaniu nieznanego Kadath.
  • Noth-Yidik – nie wiadomo do końca co to takiego. „Pomiot Noth-Yidik” staje się częścią przekleństwa w opowiadaniu Horror w muzeum, więc wywodzenie się z tego czegoś nie należy do najszczytniejszych pozycji. Występuje: Horror w muzeum.
  • Nug – pojawia się zawsze w zestawieniu z bliźniakiem, YEBEM. W liście do Willisa Conovera z 1 września 1936 roku (Koszmary i fantazje, s. 202-205) Lovecraft z przymrużeniem oka stwierdza, że Nug jest dzieckiem SHUB-NIGGURATH i YOG-SOTHOTHA. Oczywiście niektórzy przyjęli to oświadczenie śmiertelnie poważnie, podobnie jak fakt stwierdzony w innym liście, że CTHULHU jest dzieckiem tegoż, a Lovecraft jego dalekim potomkiem. W świecie K’N-YAN ma swoje świątynie, tam też ku jego chwale odbywają się paskudne ceremonie. Oddawano mu cześć także w MU. Występuje: Ostatnia próbaKopiecZ otchłani czasu.
  • Nyarlathotep – znany również jako pełzający chaos. W poemacie prozą zatytułowanym jego imieniem Nyarlathotep jest wywodzącym się z prastarego Egiptu showmanem, który wyświetla na ekranach mroczne wizje przyszłości i wzbudza dziwne iskry odbierające ludziom dusze. Wszystkich wątpiących w jego umiejętności czeka zguba. W tej formie postać Nyarlathotepa została zainspirowana Nicola Teslą. W Szczurach w murach z kolei mowa o „jaskiniach, gdzie Nyarlathotep, szalony bóg bez twarzy, zawodzi bezrozumnie do wtóru dwóch bezkształtnych flecistów idiotów” (tłum. Maciej Płaza, Zgroza w Dunwich i inne przerażające opowieści, s. 74). Później, w powieści W poszukiwaniu nieznanego Kadath Nyartlathotep występuje jako posłaniec INNYCH BOGÓW i w ich imieniu chce udaremnić dotarcie RANDOLPHA CARTERA do KADATH. Uświadamia mu na końcu podróży, rozmawiając z nim pod postacią faraona, że jego miasto zachodzącego słońca to znany z dzieciństwa Boston. Nie jest jasne, czy Nyarlathotep to Czarny Człowiek, choć w opowiadaniu Sny w Domu Wiedźmy pada wyraźna sugestia, że tak jest (oba określenia pojawiają się w ciągu analogii obok siebie, poza tym Czarny Człowiek chce zabrać WALTERA GILMANA przed tron AZATHOTHA, co, jak stoi w powieści W poszukiwaniu nieznanego Kadath, czyni zawsze Nyarlathotep). W każdym razie Czarny Człowiek, czyli mężczyzna o śniadej skórze, ubrany w powłóczyste czarne szaty, przewodzi niektórym obrzędom czarownic. LŚNIĄCY TRAPEZOEDR sprowadza Nyarlathotepa pod postacią Nawiedziciela Mroku, skrzydlatego, cuchnącego, bojącego się światła monstrum z trzypłatowym, płonącym czerwienią okiem. Nyarlathtepowi oddają cześć i służą różne istoty, m.in. GUGI, MI-GO czy KSIĘŻYCOWE BESTIE. Występuje: Nyarlathotep, Szczury w murach, W poszukiwaniu nieznanego Kadath, Ostatnia próba, KopiecGrzyby z Yuggoth (sonet XXI: Nyarlathotep)Szepczący w ciemnościSny w Domu Wiedźmy (jako Czarny Człowiek), Człowiek z kamienia (jako Czarny Człowiek)Nawiedziciel Mroku.
  • ogary z Tindalos – stworzone przez Franka Belknapa Longa (The Hounds of Tindalos) psie stworzenia, które polują na podróżujących w czasie i przestrzeni. Występują: Szepczący w ciemności.
  • pająki z Leng – zamieszkujące doliny w okolicy LENG napuchłe, olbrzymie, purpurowe owady, które walczyły o tereny z MIESZKAŃCAMI LENG. Występują: W poszukiwaniu nieznanego Kadath.
  • pomiot Cthulhu – potomstwo spłodzone przez CTHULHU, które przybyło z gwiazd wraz z nim lub po nim i teraz spoczywa z rodzicem w R’LYEH. Są to przypominające ośmiornicę miniatury CTHULHU. Prowadziły wojnę ze STARYMI ISTOTAMI, wypierając je z ziem na Pacyfiku i zrównując z ziemią ich miasta. Występują: W górach szaleństwaPoprzez bramy srebrnego klucza.
  • pomiot Tsathouggy – żywe istoty w postaci amorficznego, smolistego szlamu, które w bezświetlnej otchłani N’KAI oddają cześć bazaltowym oraz onyksowym posążkom TSATHOGGUY. Potrafią przyjmować na krótki czas dowolny kształt. Odkryte przez lud K’N-YAN. Pomiot Tsathogguy zaatakował badaczy tego ludu, zabijając wielu spośród jego przedstawicieli, dlatego korytarze N’KAI, w którym żyły te dziwne istoty, zapieczętowano. Występuje: Kopiec (jako „czarny szlam”), W górach szaleństwa.
  • protoshoggoth – najprawdopodobniej zarodek SHOGGOTHA lub jakiś inny jego zaczątek. Wspomina o nim DANFORTH podczas majaczeń w czasie ucieczki z GÓR SZALEŃSTWA. Występuje: W górach szaleństwa.
  • Przedwieczni – nieokreślone istoty, które w Widmie nad Innsmouth potrafią powstrzymać ISTOTY Z GŁĘBIN. Tak również określa się STARE ISTOTY. Patrz też: Wielcy Przedwieczni.
  • Pth’thya-l’yi – jedna z ISTOT Z GŁĘBIN, praprababka ROBERTA OLMSTEADA, nieludzka partnerka OBEDA MARSHA. Występuje: Widmo nad Innsmouth.
  • Rhan-Tegoth – „Był olbrzymi! Nawet skulony – dwakroć przewyższał stojącego obok niej rosłego przecież Orabonę. Tors posiadał owalny, z sześcioma długimi, wężowatymi kończynami zakończonymi szczypcami jak u kraba.  Z górnego końca, wysunięta nieznacznie ku przodowi, wyrastała mniejsza kulista formacja zaopatrzona w troje ułożonych na kształt trójkąta oczu, długą na stopę, najwyraźniej giętką ssawkę oraz wąskie pionowe otwory przywodzące na myśl skrzela. Najwyraźniej był to odpowiednik głowy. Większość ciała pokrywało coś, co przypominało sierść, lecz co po bliższym przyjrzeniu okazało się gęstwą czarnych,wąskich macek lub ssawek, skąd wystawało coś w rodzaju żuwaczek. Na głowie i poniżej ssawki macki były dłuższe i grubsze, pokryte spiralnymi pasmami” (przeł. Robert Lipski, Ostatnia próba, s. 18). WIELKI PRZEDWIECZNY odnaleziony przez właściciela muzeum figur woskowych, George’a Rogersa, w ruinach na pustkowiach Arktyki i trzymany w podziemiach tegoż muzeum w Londynie. Pierwotnie Rhan-Tegoth przybył z YUGGOTH. Potrzebuje ciągłych ofiar, które swoimi ssawkami wysysa do cna, zostawiając samą powłokę. Występuje: Horror w muzeum.
  • shantaki – „Nie przypominały żadnych ptaków czy nietoperzy znanych na ziemi ani w krainie snów, bowiem rozmiarami przewyższały słonie i miały głowy na podobieństwo konia (…) ptaki shantak mają łuski zamiast piór, a łuski te są nadzwyczaj śliskie” (przeł. Mateusz Kopacz, W poszukiwaniu nieznanego Kadath). Zamieszkują półki skalne gór oddzielających LENG od INGANOK, strzegą również szczytu KADATH. Mowa shantaków przypomina zgrzytliwy chichot. Boją się NOCNYCH ZMÓR, z którego to faktu skrzętnie skorzystał RANDOLPH CARTER w podróży na KADATH. W ostatnim spotkaniu z NYARLATHOTEPEM Carter został wyniesiony podstępnie przez shantaka na niebotyczne wysokości w przestrzeń kosmosu. Krążą pogłoski, że pod kopułą pałacu królewskiego INGANOK przetrzymywany jest owiany legendą praojciec wszystkich shantaków. Smakowite, wielkie jaja shantaków to ekskluzywny towar handlowy. Występują: W poszukiwaniu nieznanego Kadath.
  • shoggothy – „jeśli zaś kusić się o jakąś analogię, to najbliższą byłby rozpędzony pociąg widziany z peronu metra – kolosalne czarne cielsko wyłaniające się z nieskończonych podziemnych dali, upstrzone na czole dziwacznie barwionymi światłami i wypełniające olbrzymi tunel tak jak tłok wypełnia cylinder. (…) Biegliśmy samym środkiem toru, przez całą zaś piętnastostopową szerokość tunelu sunęła na nas koszmarnie plastyczna kolumna cuchnącego, czarno opalizującego szlamu (…) bezkształtny konglomerat kipiącej protoplazmy, łyskający leciuteńkim światłem i oblepiony miriadami tymczasowych ślepi rodzących się i znikających niczym wypryski zielonkawego światła” (tłum. Maciej Płaza, Zgroza w Dunwich i inne przerażające opowieści, s. 565). Byty stworzone przez STARE ISTOTY, mające służyć za niewolników. Potrafiły przyjmować na zawołanie dowolne kształty, zaś rozmnażały się przez podział. Choć z początku bezwolnie wykonywały wszystkie rozkazy, wydawane hipnotycznie przez STARE ISTOTY, z czasem zaczęły mutować i nabierać samodzielnej inteligencji. Nauczyły się imitować głos swych panów (m.in. słynny świst „Tekeli-li”), próbowały też naśladować tworzoną przez nich sztukę. W końcu się zbuntowały. I choć pierwsze ich powstanie zostało stłumione, ostatecznie to one zniszczyły cywilizację STARYCH ISTOT. Można je spotkać w czeluściach Antarktydy, pod miastem na płaskowyżu LENG. Jeden shoggoth przetrzymywany jest także w INNSMOUTH oraz w podziemnych kryptach w lasach stanu Maine. Występuje: Grzyby z Yuggoth (sonet XX: Night-Gaunts)W górach szaleństwa, Widmo nad InnsmouthCoś na progu.
  • Shub-Niggurath – we własnej postaci nie pojawia się w żadnym z opowiadań Lovecrafta. Shub-Niggurath jest często przywoływana w rytualnych okrzykach, szczególnie znanym „Iä! Shub-Niggurath! Czarna Koza z Boru z Tysiącem Młodych!” Fakt, że ma młode, sugeruje płeć żeńską, jeśli oczywiście w przypadku tak obcych istot można mówić o płci. Co więcej: we Wzgórzu określa się ją „Wszechmatką” i żoną Tego, Którego Nie Powinno Się Nazywać (MAGNUM INNOMINANDUM – epigoni HPL-a uznali, że chodzi o HASTURA, ale jest to bardzo mało prawdopodobne). Oddawano jej cześć m.in. w K’N-YAN oraz na starożytnym kontynencie MU. Występuje: Ostatnia próbaZgroza w DunwichKopiecSploty MeduzySzepczący w ciemności, Sny w Domu WiedźmyZ otchłani czasuDziennik Alonzo Typera.
  • S’ngac – inteligentna istota w formie fioletowego gazu. W Celephaïs nie pada imię/nazwa tego bytu, ale jest wyraźnie mowa o mówiącym fioletowym gazie, więc można uznać, iż jest to pojawiający się we W poszukiwaniu nieznanego Kadath S’ngac. W tym pierwszym tekście wyjaśnia KURANESOWI miejsce jego pobytu, w drugim ostrzega RANDOLPHA CARTERA przed NYARLATHOTEPEM oraz zbliżaniem się do dworu AZATHOTHA w centrum nieskończoności. Poza tym wraz z NODENSEM wskazuje Carterowi drogę do domu, gdy ten gubi się w przestrzeni kosmosu. Występuje: Celephaïs, W poszukiwaniu nieznanego Kadath.
  • Skrzydlaci – istoty, które przybyły z nieba i nauczały ludzi. Być może chodzi o STARE ISTOTY, twórców ludzkiej rasy, a może CTHULHU, który przemawiał we śnie do członków naszej rasy, a może zupełnie inny szereg istot. Również MI-GO przybyli na skrzydłach na Ziemię, trudno jednak powiedzieć, by nauczali człowieka. Występują: Poprzez bramy srebrnego klucza.
  • Stare Istoty – istoty, które zostały przez Lovecrafta opisane i opracowane z niespotykaną dokładnością, a które mimo to sprawiają sporo kłopotu. Problem tkwi w ich nazwie. W samej powieści W górach szaleństwa padają ich cztery wersje: najczęstsza, Old Ones, oznacza również „Przedwiecznych” (tak zresztą przetłumaczył to wyrażenie Maciej Płaza w najlepszym przekładzie powieści, ale my na cele niniejszej encyklopedii przyjęliśmy za wzorcową „Stare Istoty”, aby nie mylili się z WIELKIMI PRZEDWIECZNYMI); druga, Great Old Ones, czyli „Wielcy Przedwieczni”, kojarzy się z wiadomo czym; trzecia, Elder Things, to „Starsze Istoty” (mogą mylić się ze STARSZYMI), oraz czwarta – Elder Ones, czyli „Starsi”, co jeszcze bardziej myli się ze STARSZYMI. Na szczęście ich wygląd jest charakterystyczny na tyle, że ciężko je pomylić. Bardzo dokładnie, z naukową precyzją, Lovecraft opisał je w powieści W górach szaleństwa. Ponieważ opis ten zajmuje w książce całe dwie strony, przytaczanie go całego mija się z celem (znaleźć go można na stronach 468-469 w książce Zgroza w Dunwich i inne przerażające opowieści), więc zamieszczamy skróconą wersję, ze Snów w Domu Wiedźmy: „Miały baryłkowaty kształt, [metr osiemdziesiąt wzrostu] były prążkowane i u góry ozdobione promieniście ramionami, u dołu zaś pionowymi wypustkami i guzami. Każda z gałek była osią dla pięciu długich, płaskich, trójkątnie zwężających się ramion nadających obiektowi wygląd rozgwiazdy, niemal horyzontalnych, lecz nieznacznie oddalonych od skraju środkowej wypukłości” (przeł. Robert Lipski, w: Sny o terrorze i śmierci, s. 456). Istoty zbudowane były na planie symetrii gwiaździstej, dokładniej gwiazdy o pięciu ramionach. Na głowie w kształcie rozgwiazdy miały m.in. pięć gałek ocznych, pięć gąb do jedzenia, rzęski do widzenia w ciemności, w środku głowy pięć półkul mózgowych, na kadłubie pięć skrzydeł, a u podstawy niby-stopy do chodzenia po lądzie. Żywiły się głównie pokarmem zwierzęcym, choć potrafiły czerpać pożywienie z roślin lub substancji nieorganicznych. Rozmnażały się przez zarodniki, chociaż rzadko – głównie gdy mieli skolonizować nowe terytoria. Przybyły na Ziemię z układu składającego się z trzech gwiazd w odległej galaktyce, do którego azymut znajduje się pomiędzy konstelacjami Hydra i Argo Navis. Wylądowały tu około miliarda lat temu, gdy Ziemia dopiero się formowała. Przyleciały na błoniastych skrzydłach. Początkowo budowały swe miasta składające się ze stożków, walców i sześcianów na dnie mórz, potem zaczęły kolonizować ląd. Ich pismo przypominały zestawy kropek pisanych na woskowych kartach. Nauczyły się tworzyć życie organiczne, wyhodowały m.in. człowieka oraz SHOGGOTHY. Wkrótce na Ziemię zaczęły przybywać inne byty z kosmosu, m.in. POMIOT CTHULHU, z którym Stare Istoty toczyły wojny. Musiały na rzecz pomiotu oddać niektóre miasta na lądzie. Po zatonięciu R’LYEH przejęły na powrót kontrolę nad całym globem, budując w każdym zakątku świata swe metropolie. W triasie ścierały się z WIELKĄ RASĄ Z YITH. W okresie jury na Ziemię przybyli MI-GO, którzy wyparli Stare Istoty na południe. Z czasem terytoria Antarktydy, z początku tropikalne i gorące, zaczęły się ochładzać. Gdy było zbyt zimno, aby mieszkać na powierzchni, Przedwieczni zeszli do jaskiń i zamieszkali na dnie ciepłego, podziemnego morza. Ostatecznie ich cywilizację zniszczyły SHOGGOTHY, których inteligencja wzrosła na tyle, że zbuntowały się przeciwko swym panom. Stare Istoty miały wielkie zamiłowanie do rzeźbiarstwa, zwłaszcza historycznego. Występują: Grzyby z Yuggoth (sonet XV: Antarktos), W górach szaleństwaSny w Domu WiedźmyCień spoza czasuNawiedziciel Mroku.
  • Starożytni – zakapturzone quasi-ludzkie postacie stojące na straży Ostatecznej Bramy do innych wymiarów, którą otwiera SREBRNY KLUCZ. Wcielenia YOG-SOTHOTHA. Najstarszy wśród nich to ‚UMR AT-TAWIL. Występują: Poprzez bramy srebrnego klucza.
  • Starsi Bogowie – patrz: Starsi.
  • Starsi (oryg. Elder Onesnieokreślone bóstwa czy raczej, jak sugeruje się w Dziwnym, wysoki dom wśród mgieł, istoty ważniejsze rangą niż bóstwa. Coś na kształt zasad, archetypów. Czci się ich w różnych częściach krainy snów: ULTHARZE, na szczycie NGRANEK czy w INGANOK. Tylko raz wyrażeniem Elder Ones są nazwane również STARE ISTOTY z powieści W górach szaleństwa, lecz nie podkreślamy tego faktu w liście tekstów na końcu wpisu. W dotychczasowych polskich przekładach Elder Ones tłumaczono nie do końca poprawnie jako „Starsi Bogowie”. Występują: Dziwny, wysoki dom wśród mgieł, W poszukiwaniu nieznanego Kadath.
  • Tamash – brodate bóstwo, któremu oddawano cześć w SARNATH. Występuje: Zagłada Sarnathu.
  • tcho-tcho – „odrażający” lud mieszkający w ukryciu gdzieś w Indochinach. Wymyślił go August Derleth w swoim opowiadaniu The Thing That Walked on the Wind z 1933 roku. Występują: Horror w muzeumCień spoza czasu.
  • Ten, Którego Nie Powinno Się Nazywać – patrz: Magnum Innominandum.
  • Tsathoggua – czarna, ropuchopodobna (choć czasem opisywana jako bezkształtna), przedwieczna istota, która zamieszkuje otchłanie N’KAI. Stworzył ją Clark Ashton Smith w opowiadaniu The Tale of Satampra Zeiros. Jej kult kwitł m.in. dawno temu w HIPERBOREI oraz krainie K’N-YAN, dokąd przeniesiono z YOTH wszystkie posążki przedstawiające Tsathogguę. Do zaprzestania oddawania czci temu stworowi doprowadziło lud K’N-YAN odkrycie POMIOTU TSATHOGGUY w otchłani N’KAI oraz faktu, iż takie paskudztwa także oddawały cześć temu ropuszemu bożkowi. Po tym wydarzeniu rozbito na atomy wszystkie statuetki Tsathogguy, a jego świątynie zamieniono na obiekty sakralne innych bogów. Występuje: KopiecSzepczący w ciemnościW górach szaleństwaCzłowiek z kamieniaHorror w muzeumSkrzydlata śmierć (jako „Tsadogwa”)Z otchłani czasuPoprzez bramy srebrnego kluczaCień spoza czasu.
  • ‚Umr at-Tawil – określany przez NECRONOMICON jako „Najstarszy” lub „O Przedłużonym Życiu”. Jeden ze STAROŻYTNYCH. Straszliwy strażnik Ostatecznej Bramy do innych wymiarów, którą otwiera SREBRNY KLUCZ. Przewodnik. Pod kątem kształtu przypomina człowieka ubranego w obfite szaty o neutralnej barwie. Występuje: Poprzez bramy srebrnego klucza.
  • urhagi – nieokreślone stworzenia zamieszkujące czarne otchłanie kopalni i kamieniołomów na północ od INGANOK. Najprawdopodobniej mają skrzydła, skoro mieszkają w przepaści i wspomina się je obok kruków i nietoperzy. Występują: W poszukiwaniu nieznanego Kadath.
  • voonith – nieokreślone stworzenie, którego wycie nad niewidoczną sadzawką RANDOLPH CARTER słyszy podczas wspinaczki na szczyt NGRANEK. Kontekst sugeruje, że bywa niebezpieczne. Występuje: W poszukiwaniu nieznanego Kadath.
  • wężowi ludzie – patrz: ludzie-gady.
  • Wielcy (Bogowie Ziemi) (oryg. Great Ones, gods of earth, earth’s gods) – zamieszkują zamek na szczycie góry KADATH, mimo że niegdyś przebywali na wielu górskich szczytach, które z rzadka nadal odwiedzają. Na jednym z nich, HATHEG-KLA, pragnął ich ujrzeć BARZAI MĄDRY, co nie skończyło się dla niego dobrze. Nie jest im w smak, aby oglądali ich śmiertelnicy, chociaż bywa, że schodzą pośród ludzi i płodzą dzieci z kobietami. Oblicze jednego z Wielkich jest wyrzeźbione na szczycie NGRANEK. Podobizny tej poszukiwał RANDOLPH CARTER, aby odnaleźć Wielkich i przekonać ich do wskazania mu drogi do upragnionego miasta zachodzącego słońca. Na straży łagodnych, słabych Wielkich stoją INNI BOGOWIE. Występują: Zewnętrzni bogowieDziwny, wysoki dom wśród mgieł, W poszukiwaniu nieznanego Kadath.
  • Wielcy Przedwieczni (oryg. Great Old Ones) – zgodnie ze słowami kultystów w opowiadaniu Zew Cthulhu, są to koszmarnie stare istoty, amoralne jednostkowe byty, które przybyły na Ziemię  z gwiazd i chociaż przed zaraniem człowieka władały planetą, teraz spoczywają w uśpieniu w tajemniczych miejscach. Przebudzą się tylko gdy „gwiazdy znajdą się w porządku”, cokolwiek to znaczy. Jednym z miejsc ich przebywania jest R’LYEH, gdzie obok CTHULHU spoczywają inni Wielcy Przedwieczni. Ich sny oddziaływały na człowieka, kształtując w nim formy zwane archetypami, które objawiały się potem w różnych mitologiach. Jeden z ustępów w NECRONOMICONIE opisuje, że Przedwieczni przebywają również pomiędzy wymiarami, a bramą do ziemskich sfer jest dla nich YOG-SOTHOTH. Nie wiadomo jednak, czy ustęp ten mówi o ziemskich Wielkich Przedwiecznych, czy raczej o INNYCH BOGACH, gdyż wspomniane jest, że bywali w KADATH, a powieść W poszukiwaniu nieznanego Kadath wyraźnie stwierdza, że nie kto inny jak INNI BOGOWIE odwiedzali to miejsce. Występują: Zew Cthulhu, Zgroza w Dunwich.
  • Wielka Rasa z Yith – „Były to olbrzymie, opalizujące stożki mierzące około dziesięciu stóp wysokości i tyleż szerokości u podstawy, urobione ze żłobkowanej, łuskowatej, na poły rozciągliwej materii. Ze szczytu stożków wyrastały cztery elastyczne, walcowate kończyny grubości jednej stopy, utoczone z podobnie żłobkowanej substancji. Członki te niekiedy niemal zupełnie się chowały, a czasami rozciągały się w różne strony nawet na dziesięć stóp. Dwa zwieńczone były potężnymi szponami czy szczypcami. Trzeci kończył się czterema czerwonymi, trąbkowatymi wyrostkami. Czwarty wieńczyła nieregularna kula żółtawej barwy, najpewniej głowa, mierząca jakieś dwie stopy średnicy, wzdłuż obwodu okolona trojgiem wielkich ciemnych oczu. Z czubka głowy wyrastały cztery smukłe łodyżki zakończone słupkami jak u kwiatów, u dołu zaś zwisało osiem zielonkawych czułków czy macek. Centralny stożek okolony był u podstawy gumowatą szarą substancją, która kurcząc się i rozciągając, wprawiała całą istotę w ruch” (przeł. Maciej Płaza, Zgroza w Dunwich i inne przerażające opowieści, s. 680). Opis ten w zasadzie przedstawia zaledwie jedno z wcieleń tych stworzeń, które istniało na Ziemi ok. 150 milionów lat temu. Wielka Rasa to umysły, które opanowały sztukę przenoszenia się w czasie za pomocą dziwnych maszyn składających się z drążków, kół i luster. Dokonując tego, przejmują ciało istoty upatrzonej na ofiarę, spychając umysł „dawcy” w ciało i czas, z którego dany przedstawiciel Wielkiej Rasy przybył. Wielka Rasa pochodziła z czarnego, skazanego na zagładę globu, z którego uciekła, podkradając ciała opisanej wyżej stożkowej rasie. W tej postaci walczyły z LATAJĄCYMI POLIPAMI, które ostatecznie, mniej więcej w kredzie, sprowadziły zagładę na tę formę życia. Wielka Rasa jednak to przewidziała i masowo przeniosła umysły w rasę ŻUKÓW, która zapanuje na Ziemi po człowieku, po żukach zaś zamieszkały w powłokach roślinnych istot z Merkurego. Oprócz zagrożenia ze strony POLIPÓW, musiały zmierzyć się z podstępnymi WIJAMI Z YEKUB. Prowadziły także wojny ze STARYMI ISTOTAMI. Ponieważ opanowały podróże w przeszłość, jak i przyszłość, posiadły niesamowitą wiedzę. Zamieniały tożsamości z istotami z wszystkich miejsc i czasów, poznając ich historię oraz kulturę, a także każąc im samym spisywać specjalnymi rysikami całą posiadaną przez nich wiedzę na celulozowych kartach, które potem umieszczali w specjalnych archiwach, zamknięte w metalowych okładkach i szafkach otwieranych specjalnym systemem ruchów. Ich architektura charakteryzowała się większą skalą niż ta człowiecza (co oczywiste), a także licznymi łukami. Budynki wznosili z potężnych, rzeźbionych w hieroglify głazów, podłogę wykładali ośmiokątnymi płytami. Ich miasto na Ziemi znajdowało się w miejscu, które obecnie, po milionach lat ruchu płyt kontynentalnych, znajduje się przysypana pod piaskami Wielkiej Pustyni Piaszczystej w Australii. Rozmawiali za pomocą klekotu szczypiec, rozmnażali się za pomocą zarodników, i to dosyć rzadko, gdyż w tych ciałach byli długowieczni (4-5 tysięcy lat). Odżywiali się pokarmem roślinnym bądź syntetycznym, pochłanianym wspomnianymi w opisie „trąbkami” na jednym z ramion. Miały tylko wzrok i słuch, nie czuły bólu, miały kleistą, zielonkawą „krew”. Martwych palono, osobniki ułomne likwidowano. Powiązana społeczne były luźne, tworzyły się komórki rodzinne, a społeczeństwo składało się z „lig”, w których odgórnie rozdzielano surowce niezbędne do życia. Panowała technokracja socjalistyczna – rządzili tylko ci, co zdali specjalne testy. Występuje: Cień spoza czasuWyzwanie spoza światów.
  • wije z Yekub – „Wyglądało niczym gigantyczna, jasnoszara dżdżownica – albo krocionóg – szeroka jak człowiek i dwa razy od niego wyższa, o bezokiej głowie w kształcie dysku otoczonego rzęskami, w środku którego znajdował się purpurowy otwór. Robak poruszał się, sunąc na tylnych parach odnóży, podczas gdy przednia część ciała utrzymywała się w pionie, a kończyny (przynajmniej dwie ich pary) służyły za ramiona. Wzdłuż kręgosłupa, na grzbiecie, biegł osobliwy purpurowy grzebień; groteskowe ciało kończyło się ogonem w kształcie wachlarza zbudowanego jakby z szarej membrany. Wokół szyi sterczał pierścień czerwonych, elastycznych kolców, które, wijąc się, wydawały rytmiczne, klekocząco-brzęczące odgłosy” (tłum. Mateusz Kopacz, Koszmary i fantazje, s. 83). Wysoko rozwinięta rasa, która w całości opanowała swoją galaktykę i wysyłała poza jej obrzeża specjalne, kryształowe sześciany. Kostki te dokonywały zamiany: umysł osobnika, który się wpatrywał we wnętrze sześcianu, ulegał wymianie na umysł jednego z przedstawicieli rasy wijów z YEKUB, odgrywającego odtąd rolę szpiega lub sabotażysty – w zależności od tego, na ile odkryta rasa przedstawiała zagrożenie dla robaków z YEKUB. W pewnym momencie doszło do konfliktu tej rasy z zamieszkującą ciała stożkowych stworów z Ziemi WIELKĄ RASĄ Z YITH. Ponieważ ci ostatni mieli zdolność podróży w czasie, zdawali sobie sprawę z zagrożenia, jakie niesie kostka i dokonali zniszczenia ciała zamieszkiwanego przez obcy umysł. Wije z YEKUB zapragnęły zemsty, ale nigdy jej nie zrealizowały. We współczesności na kryształowy sześcian z YEKUB natknął się geolog George Campbell, który został wessany do ciała jednego z wijów. Występują: Wyzwanie spoza światów.
  • Yaddith, mieszkańcy – długowieczne, robakopodobne stworzenia z odległej galaktyki. W jedno z nich, czarownika Zkaubę, wcielił się RANDOLPH CARTER. Byli w stanie podróżować do dwudziestu ośmiu dostępnych im galaktyk w powłokach świetlnych. Występują: Poprzez bramy srebrnego klucza.
  • yakith – gatunek jaszczura, który jeszcze przed zatopieniem MU był wymarły. Wyrabiano z niego szlachetną płonę na zwoje, nazwaną PTHAGON. Występuje: Z otchłani czasu.
  • Yeb – pojawia się zawsze w zestawieniu z bliźniakiem, NUGIEM. W liście do Willisa Conovera z 1 września 1936 roku (Koszmary i fantazje, s. 202-205) Lovecraft z przymrużeniem oka stwierdza, że Yeb jest dzieckiem SHUB-NIGGURATH i YOG-SOTHOTHA. Oczywiście niektórzy przyjęli to oświadczenie śmiertelnie poważnie, podobnie jak fakt stwierdzony w innym liście, że dzieckiem tegoż jest TSATHOGGUA, a jego dalekim potomkiem – Clark Ashton Smith. W świecie K’N-YAN ma swoje świątynie, tam też ku jego chwale odbywają się paskudne ceremonie. Oddawano mu cześć także w MU. Występuje: Ostatnia próbaKopiecZ otchłani czasu.
  • Yig – antropomorficzne bóstwo z głową i pazurami gada, pokryte łuskami na całym ciele. W dni jesienne Indianie z Oklahomy biją w bębny, aby go odstraszyć. Zabicie węża może spowodować zemstę Yiga, która polega na przemianie w cętkowanego gada. Dzieci spłodzone po przemianie lub też przed nią rodzą się jako gadopodobne stwory. Kult Yiga kwitnie w krainie K’N-YAN, gdzie składa mu się krwawe ofiary. Składano mu cześć również w zatopionym MU. Występuje: Klątwa YigaKopiecSzepczący w ciemnościZ otchłani czasu.
  • y’m-bhi – klasa niezwykłych niewolników ludu K’N-YAN. Są to zmarli osobnicy, których ożywiono za pomocą energii myśli oraz energii atomowej. Są potulni i wykonują najpodlejsze zadania, będąc często obiektami wyżywania się i okrucieństw. Z tego też powodu często spotyka się ich okaleczonych, bezgłowych i zdeformowanych. W przeciwieństwie do ludu K’N-YAN, nie są nieśmiertelni. Występują: Kopiec.
  • Yog-Sothoth – Wszechrzecz w Jedności i Jedność we Wszechrzeczy, pojawia się m.in. w postaci „skupiska opalizujących kul” (w: Horror w muzeum, przeł. Robert Lipski, Ostatnia próba, s. 26). W Zgrozie w Dunwich określany jako klucz i brama, dzięki którym WIELCY PRZEDWIECZNI po przeprowadzeniu odpowiednich rytuałów przedostaną się na Ziemię. Yog-Sothoth z LAVINIĄ WHATELEY spłodził WILBURA WHATELEYA i jego potwornego brata bliźniaka. Oddają mu cześć MI-GO. Występuje: Przypadek Charlesa Dextera Warda, Ostatnia próbaHistoria Necronomiconu, Zgroza w DunwichElektryczny kat (jako Yog-Sototl), Szepczący w ciemnościW górach szaleństwaHorror w muzeumPoprzez bramy srebrnego kluczaNawiedziciel Mroku.
  • Zewnętrzne Istoty – patrz: Mi-Go.
  • Zewnętrzni Bogowie – patrz: Inni Bogowie
  • Zo-Kalar – brodate bóstwo, któremu oddawano cześć w SARNATH. Występuje: Zagłada Sarnathu.
  • zugowie – mieszkające w norach ZACZAROWANEGO LASU małe, brązowe, ciekawskie stworzenia, które znają wiele tajemnic krainy snów. Swoimi furczącymi głosami dzieliły się chętnie sekretami z RANDOLPHEM CARTEREM, obdarowując go także księżycowym winem. Carter udaremni napad zugów na koty z ULTHARU. Występują: W poszukiwaniu nieznanego Kadath.
  • Żuki Wielkiej Rasy – rasa o twardych pancerzach, która zapanuje na Ziemi po zakończeniu dominacji człowieka. W ich ciała masowo przeniosą się umysły WIELKIEJ RASY, gdy zacznie im zagrażać wielkie niebezpieczeństwo z rąk LATAJĄCYCH POLIPÓW. Występują: Cień spoza czasu.