Tytuł: The Dunwich Horror

Data powsta­nia: początek sierpnia 1928

Data i miej­sce pierw­szej publi­ka­cji: „Weird Tales” 13, nr 4 (kwiecień 1929)

Ame­ry­kań­skie oraz angiel­skie wyda­nia książkowe:

Pol­skie wydania:

Jako Okropność w Dunwich:

Jako Koszmar w Dunwich:
Jako Zgroza w Dunwich:

Uwagi:

Historia rodziny Whateleyów mieszkających w zapuszczonym Dunwich. Są obiektem wielu plotek od czasu, gdy w ich rodzinie córka seniora rodu, Starego Whateleya, albinoska Lavinia rodzi z niewiadomego ojca bliźniaki. Jedno z dzieci, Wilbur, ku zdumieniu mieszkańców okolicy rozwija się nadzwyczaj szybko. Drugiego dziecka nikt nie widział na oczy. Wkrótce Stary Whateley umiera, przekazując Wilburowi straszliwe polecenia. W zapadłym Dunwich zaczynają dziać się okropne rzeczy…

Jest to jedna z najpopularniejszych historii autorstwa Lovecrafta, mimo że… totalnie przeczy założeniom i wartościom estetycznym, które wyznawał autor. Fabuła Koszmaru w Dunwich stoi całkowicie w sprzeczności np. z tymi słowami:

Popularni pisarze nie doceniają, a do tego najwyraźniej nie potrafią docenić faktu, że prawdziwa sztuka powstaje przy całkowitym odrzuceniu normalności i konwencjonalności oraz opracowaniu tematu z takim podejściem, że to, co opisują, stanie się faktycznie zaskakujące. Jakkolwiek dzikie i „odmienne” mogą wydawać się im te ich quasi-niesamowite prace, niezmienny pozostaje fakt, że niezwykłość w ich opowieściach jest pozorna, powierzchowna; odnawiają głównie te same utarte schematy, wartości i motywy. Dobro i zło, teleologiczne złudzenie, przesłodzona uczuciowość, myślenie antropocentryczne — zwyczajny, nieskomplikowany towar, jakim obraca się w handlu prozą, przesycony wieczną i nieuchronną pospolitością. (…) Kto kiedykolwiek napisał opowieść, w której potraktował człowieka jak zmazę na obliczu wszechświata, pierwszego z kandydatów do usunięcia?” [HPL do Edwina Bairda, październik 1923, w: Najlepsze opowiadania, tom 1, s. 367-368]

Koszmar w Dunwich idealnie spełnia kryteria znienawidzonego przez HPL-a rodzaju opowiadań. Mamy schematyczną walkę dobra ze złem, w której ostateczny cel stanowi dobro rasy ludzkiej. Do tego bohaterowie oddają się wzniosłym, schematycznym uczuciom. Sprzeczność ta spowodowała, że niektórzy krytycy zaczęli doszukiwać się w opowiadaniu cech parodystycznych. W gruncie rzeczy ta prostota i rozbieżność z przekonaniami Lovecrafta umożliwiła powstanie gorszej części „mitologii Cthulhu” – tej, w której bogowie dzielą się na dobrych i złych, a wszystkie elementy przedstawione są z perspektywy dobra ludzkości.

Niemniej Koszmar w Dunwich nie jest zupełnie tandetną opowieścią – tło podupadłej, nowoangielskiej wioski oraz regionalnych legend przedstawiono z kunsztem i smakiem. Wiele z elementów Lovecraft znał z autopsji – choćby miejsce zwane Niedźwiedzią Norą czy legendy z okolic Wilbraham o lelkach zabierających dusze.

Inspiracji literackich tekstu było mnóstwo: od Wielkiego Boga Pana Machena [w: Inne światy, C&T, Toruń 2006] przez Horlę de Maupassanta (wspomnianą we wpisie do Zewu Cthulhu), po Draństwo Bierce’a [w: Jeździec na niebie i inne opowiadania, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 2005].

Utwór został bardzo dobrze przyjęty w „Weird Tales”, a HPL zarobił na nim 240 dolarów.

Patrz również: